Bez kategorii

Jedna sosna – 7kg dwutlenku węgla mniej w atmosferze

Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Finlandii, Holandii, USA i Wielkiej Brytanii wynika, że jedno drzewo iglaste jest w stanie pochłonąć 6-7 kg dwutlenku węgla rocznie. To dobra prognoza w perspektywie walki z emisją gazów cieplarnianych. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to działanie dodatkowe, którym nie da się zwalczyć takiej ilości dwutlenku węgla, jaką produkują ludzie.

Gazy cieplarniane emitowane są do atmosfery w procesie spalania węgla, ropy czy gazu. Powodują coraz mocniej postępujące zmiany klimatu, które w przyszłości mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w środowisku, a nawet stanowić zagrożenie dla życia człowieka.

Badaniami nad równoważeniem emisji gazów przez lasy naukowcy zajmują się od lat 90. Zagadnienie absorbcji dwutlenku węgla przez lasy pojawiło się na szczycie w Rio De Janeiro w 1992 roku. Wówczas ustanowiono Konwencję Klimatyczną. Jednak dopiero Protokół z Kioto, obowiązujący od 2005 roku, dał krajom prawo realizacji części zobowiązań emisyjnych przez wykorzystanie lasów, a konkretniej ich zdolności pochłaniania CO2. Wymienione w Protokole działania z zakresu leśnictwa, sprzyjające zwiększonemu wiązaniu węgla, zostały wycenione. Możliwe stało się ich uwzględnienie w całkowitym bilansie emisji i pochłaniania gazów cieplarnianych, pod warunkiem opracowania precyzyjniejszych metod kwantyfikacji węgla. Państwa, które korzystają z takiej możliwości, mają określony limit na uwzględnienie gazów pochłoniętych z atmosfery przez lasy (w rozliczeniu emisji gazów cieplarnianych). Spowodowane jest to przede wszystkim pewną prewencją. W ten sposób Protokół z Kioto zapobiega osłabieniu motywacji państw do ograniczenia emisji gazów w innych sektorach gospodarki, takich jak energetyka czy przemysł. Po drugie, zwraca się uwagę na niepewność szacowania ilości CO2 pochłanianej przez lasy. 

Lasy odgrywają ważną rolę w procesie stabilizacji klimatu. Podczas procesu fotosyntezy, przechwytują z atmosfery szkodliwy dwutlenek węgla, stanowiąc miejsce jego gromadzenia się. W wyniku fotosyntezy powstaje tlen, cukry proste, a następnie cukry złożone, takie jak celuloza i lignina. ¾ pochłoniętego węgla na skutek procesu wymiany gazowej powraca z powrotem do atmosfery.

Co pokazują badania?

Finlandzkie badanie objęło środkowo – zachodnią część kraju, około 60km na północny wschód od Tampere. W tamtejszym centrum badawczym zbierane są ciągi obserwacji opisujące wzajemne oddziaływanie drzew i atmosfery w okresie dłuższym, niż gdziekolwiek na świecie. Dane zbierane są dla ponad 1200 zmiennych. Zainstalowane przez naukowców czujniki zbierają informacje dotyczące dwutlenku węgla, pary wodnej, związków siarki, temperatury, wilgotności, fotonów.

Doktor Kukka–Maaria Kohonen z helsińskiego uniwersytetu oszacowała, że drzewa z badanego lasu pochłaniają około 4,4 tysiąca kilogramów dwutlenku węgla na hektar. Na powierzchni jednego hektara rośnie średnio 700 sztuk drzew. Każde z nich pochłania średnio 6 – 7 kg CO2 rocznie. W badaniu zestawiono, że ilość węgla pochłoniętego przez 1 ha lasu odpowiada rocznej emisji CO2 przez 4 samochody osobowe. Założono, że jeden pojazd pokonuje średnio 14 tysięcy kilometrów rocznie i emituje 160g zanieczyszczeń na 1 km.

Finlandia jest krajem o ponad 388 tysiącach m2 powierzchni. Lasy pokrywają 70% jej terytorium. Poziom fińskich emisji węglowych wynosi około 57 milionów ton. Z badań wynika, że fińskie lasy i gleby wiążą rocznie około 31 milionów ton substancji pochodzących z gazów cieplarnianych, będących odpowiednikiem CO2. Bez lasów i naturalnych pochłaniaczy zanieczyszczenie było by na poziomie 88 milinów ton, czyli około 54% więcej w stosunku do obecnego poziomu. Dowodem na skuteczność metod walki z emisją gazów  w Finlandii jest porównanie sytuacji do roku 1990. W zestawieniu z rokiem bieżącym, ilość zanieczyszczeń związanych z emisją gazów cieplarnianych zmniejszyła się o 21%. Fiński rząd dąży do osiągnięcia neutralności węglowej do 2035r. Od maja 2029 na terenie kraju zakazane będzie użycie węgla kamiennego do produkcji energii cieplnej oraz elektrycznej.

Jak jest w Polsce?

Podczas szczytu klimatycznego w Paryżu w 2015 roku, ówczesna premier Polski – pani Beata Szydło – zaproponowała sadzenie drzew jako alternatywę dla redukowania emisji CO2. Pojawił się pomysł stworzenia specjalnych nadleśnictw, dedykowanych absorbcji dwutlenku węgla. Zbyt śmiałe okazały się jednak nadzieje, że pozwoli to na ocalenie polskiej energetyki węglowej. Polska emituje rocznie około 400 milionów ton dwutlenku węgla rocznie, z czego prawie 200 milionów pochodzi z energetyki, przemysłu i lotnictwa. Wyprodukowanie w Polsce 1 kWh to około 0,668 kg CO2. Tymczasem jeden hektar polskiego lasu sosnowego jest w stanie wchłonąć około 20 – 30 ton CO2 na rok. Nasadzanie lasów nie stanowi zatem kompletnego rozwiązania problemu emisji dwutlenku węgla. Takie działania mogą stanowić ważny czynnik dodatkowy, dążący do osiągnięcia neutralności węglowej.

W Polsce przeszło 2 miliony hektarów gleb jest ubogich, a produkcja rolna na nich jest nieopłacalna. Takie tereny mogłyby idealnie sprawdzić się przy nasadzeniu drzew potrzebnych do redukcji emisji CO2. Cały czas jest to jednak kropla w morzu potrzeb, która nie wystarczy do zwalczenia ilości dwutlenku węgla, jaką produkuje Polska.  2/3 gazów cieplarnianych powstałych wskutek spalania paliw kopalnych jest obecnych w atmosferze około 100 lat. 1/3 – od dwóch do dwudziestu tysięcy lat.

Z przeprowadzonych badań wynika, że najwięcej dwutlenku węgla pochłaniają lasy mające ponad 50 lat. Młode lasy tego samego gatunku emitują więcej CO2, niż pochłaniają. Lasy już istniejące, w szczególności te najstarsze, dodatkowo magazynują ogromne ilości węgla, ponieważ drzewa rosnąc, wbudowują węgiel w swoje tkanki. Najwięcej węgla w drzewie gromadzi się w pniu (około 66% biomasy drzewa) oraz mniejszych gałęziach i korzeniach (ok.14%). Szacunkowy stary europejski las magazynuje około 150 ton węgla na jednym hektarze powierzchni. Zatem wycinając istniejące lasy, uwalnialibyśmy zatrzymany w nich węgiel w bardzo dużych ilościach.

Postęp technologiczny, wymuszony coraz ostrzejszymi normami, umożliwia redukcję szkodliwych substancji. Szacuje się, że przez zmiany konstrukcyjne i zastosowanie alternatywnych paliw, redukcja emisji wskaźników CO2 wynosi 10 -25% w porównaniu z rokiem 1995. Do tego ocena ilości węgla wiązanego przez ekosystemy, która niegdyś miała wyłącznie naukowe znaczenie, po 2005 roku zyskała znaczenie praktyczne. Tymczasem Unia Europejska do 2050 roku stawia sobie za cel osiągnięcie neutralności węglowej. Sadzenie lasów i niewycinanie istniejących to doskonałe działanie dodatkowe w kierunku zmniejszania emisyjności szkodliwych gazów do atmosfery. By podjąć kroki na jeszcze większą skalę, należy odnajdywać i stosować rozwiązania zmniejszające emisję gazów cieplarnianych także w innych, dużych sektorach gospodarki.

Źródła:

1. https://www.pl.clientearth.org/

2. http://zb.eco.pl/

3. www.cire.pl

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button